(Jagniątków ”KBG” – Rozdroże pod Jaworem – Hutniczy Grzbiet – Jagniątków ”KBG”) – 12.03.2017 r.

Niedzielna wycieczka była o charakterze botanicznym. Skupialiśmy się na poznawaniu roślinności karkonoskiej oraz ekosystemów leśnych.

Wycieczkę zaczęliśmy w Jagniątkowie, a dokładniej w Karkonoskim Banku Genów prowadzonym przez Karkonoski Park Narodowy. Tam dowiedzieliśmy się o działalności Banku, a także poznaliśmy rośliny, które tam są hodowane. Co prawda jest jeszcze wczesna pora, aby zobaczyć w pełni zakwitłe rośliny, jednakże niektóre z nich zaczynają już powoli rosnąć.

Jedną z roślin, która dojrzewa najszybciej w tym okresie jest Wawrzynek Wilczełyko (Daphne mezereum). Mieliśmy okazję podziwiać go już w nieco rozwiniętej formie.

Wawrzynek wilczełyko (na terenie Karkonoskiego Banku Genów w Jagniątkowie)

Po odbyciu spaceru wśród sadzonek różnych roślin zrobiliśmy sobie krótką przerwę w Karkonoskim Banku Genów, a następnie ruszyliśmy w górę „Koralową Ścieżką” (niebieskim szlakiem). Dalej minęliśmy przecinającą naszą ścieżkę „II Drogę”. Jednak my szliśmy dalej w górę, aż do wiaty. Tam dochodzi do nas „III Droga”. Tutaj robimy sobie kolejną przerwę.

Po przerwie ruszamy czarnym szlakiem, który doprowadzi nas pod Czarny Kocioł Jagniątkowski. Miejsce te nazywane jest też Rozdrożem pod Jaworem lub też Jaworową Łąką. Nazwy te pochodzą od rosnącego tam na środku starego, skarłowaciałego jawora (Acer pseudoplatanus). Z tego miejsca również bardzo dobrze widać północne ściany Czarnego Kotła. Tym samym osiągamy nasz główny cel wycieczki.

Jawor na Rozdrożu pod Jaworem 1098 m . p. m.)

Czarny Kocioł Jagniątkowski

Następnie odbijamy na wschód zielonym szlakiem (Ścieżka nad Reglami). Szlak jest odczuwalnie dłuższy do przejścia, przez co pokonując go można się zniecierpliwić. Ok. 7 minut przed jego końcem znajduję się niewielkie torfowisko. Niestety obecnie jest pod warstwą śniegu, przez co jest dla nas niedostrzegalne.

Dochodzimy do Petrovki (czarny szlak) i udajemy się w dół. Po dłuższym schodzeniu wracamy tam skąd przyszliśmy, czyli Karkonoskiego Banku Genów. Tam kończymy naszą niedzielną wycieczkę i z niecierpliwością czekamy na kolejny weekend. Wtedy to czeka nas 2 – dniowa wycieczka grzbietem Karkonoszy :).