(Boguszów-Gorce – Chełmiec – Szczawno-Zdrój – Góra Parkowa „Wzgórze Gedymina” – Wałbrzych Miasto) – 19.10.2017 r.

Tym razem na wycieczkę udałem się w miejsce, w którym jeszcze nie byłem. Od dłuższego czasu jednak planowałem tam iść, aż w końcu się udało. Celem wycieczki był Chełmiec (851 m n. p. m.), będący drugim pod względem wysokości szczytem w Górach Wałbrzyskich. Drugim, choć przez wiele lat był uznawany za najwyższy. Do najwyższego szczytu Gór Wałbrzyskich – Borowej (853 m n. p. m.) brakuje mu zaledwie dwóch metrów. Te dywagacje, który z nich jest wyższym mogły wynikać z budowli umieszczonych na szczycie Chełmca, bądź też błędów w pomiarach triangulacyjnych.

Wycieczkę zaczynam w Boguszowie-Gorcu, mieście z przeszłością górniczą. Tutaj podobnie jak w Wałbrzychu wydobywano węgiel. Po zaprzestaniu wydobycia miasto wygląda jak trochę zapomniane, a w sumie tak nie powinno być. Po przyjeździe pociągiem do Boguszowa-Gorce wita mnie wschód Słońca 🙂

Wschód Słońca ze stacji kolejowej w Boguszowie-Gorcu

By  nieco więcej dowiedzieć się o mieście idę pod górę w kierunku rynku. Na małym skrzyżowaniu widzę słup, a na nim wymalowaną historię Boguszowa-Gorce z cytatami wspomnień mieszkańców.

Pamiątkowy słup informacyjny

Następnie docieram do rynku. Boguszów-Gorce  może pochwalić się tym, że budynek jego Ratusza jest najwyżej położonym w Polsce – 591 m n. p. m. Choćby i z tego powodu warto się tutaj udać.

Najwyżej położony w Polsce budynek Ratusza w Boguszowie-Gorcu

Dalej wychodzę z centrum miasta i docieram do ścieżki poświęconej górnikom pracującym w kopalniach znajdujących się w okolicy. Ścieżka nazywa się: „Droga Krzyżowa Górniczego Trudu” i wzdłuż niej umieszczone zostały głazy z rzymskimi liczbami od I do XIV. Mają one odzwierciedlać stację Drogi Krzyżowej, które Jezus przeszedł w drodze na ukrzyżowanie.

„Droga Krzyżowa Górniczego Trudu” – głaz

Przykład jednej ze ”stacji” „Drogi Krzyżowej Górniczego Trudu”

Postanowiłem iść wzdłuż wszystkich XIV-u stacji, aby w ten sposób jakoś upamiętnić losy tych górników. Tędy właśnie dotarłem na szczyt Chełmca.

Na zboczu Chełmca znajduję się wielki, metalowy, biały krzyż o wysokości ok. 40-u metrów. Prawdopodobnie jest to najwyższy tego typu krzyż w Polsce, nawet wyższy od tego najsłynniejszego – na Giewoncie (1894 m n. p. m.) w Tatrach Zachodnich. Krzyż z Chełmca jest krzyżem milenijnym, postawionym na rozpoczęcie trzeciego milenium (tysiąclecia) w 2000 r.

Milenijny krzyż na Chełmcu

Na szczycie Chełmca znajduję się stanowisko paralotniarstwa, wieża widokowa, wieże radiowo-telekomunikacyjne oraz nieczynne schronisko. W dzień, w który udałem się na szczyt Chełmca wieża widokowa była nieczynna. Bodajże otwierana jest tylko weekendowo.

Zabudowania Chełmca (851 m n. p. m.)

Autor na szczycie Chełmca (851 m n. p. m.)

Ze szczytu Chełmca dalej udałem się niebieskim szlakiem biegnącym do Szczawna-Zdroju. I w sumie to była zła decyzja. Dlaczego? A dlatego, że niebieski szlak jest bardzo, bardzo stromym szlakiem i konkretnie potrafi wykończyć kolana o czym sam się przekonałem. Na szczęście mogłem kontynuować dalszą wędrówkę, lecz zejście tym szlakiem konkretnie odczułem.

Szczawno-Zdrój to oczywiście jedno z dolnośląskich uzdrowisk. Posiada teatr zdrojowy, park zdrojowy, wody lecznicze i kilka innych obiektów i walorów. Posiada również swojego muzycznego patrona. Jest nim Henryk Wieniawski – wybitny polski kompozytor, skrzypek.

Pomnik Henryka Wieniawskiego – kompozytora, skrzypka

Szczawno-Zdrój to nie tylko uzdrowisko z pięknymi walorami i patronem muzycznym. To również miejsce urodzenia niemieckich pisarzy, braci Carla i Gerharta Hauptmannów. Drugi z nich otrzymał literacką nagrodę Nobla w 1912 r.

Popiersie Gerharta Hauptmanna – pisarza

Korona Piastowska – miejsce urodzenia Carla i Gerharta Hauptmannów – pisarzy

Po zwiedzeniu Szczawna-Zdroju udałem się do Wałbrzycha przez Wzgórze Gedymina (Góra Parkowa), zaliczane jako najwyższy szczyt Pogórza Wałbrzyskiego. Na tym szczycie można zobaczyć pozostałości po budynkach i skromny kamienny słup.

Kamienne pozostałości na Wzgórzu Gedymina (Górze Parkowej)

Oznaczenie Góry Parkowej

Dotarłem do stacji kolejowej Wałbrzych Miasto i wróciłem pociągiem do domu. Była to fajna wycieczka w miejsce, w którym jeszcze nie byłem. Kolejna wycieczka będzie w Góry Sowie na Kalenicę (964 m n. p. m.) z wieżą widokową. Czekam obecnie na jakiś wolny dzień z ładna pogodą :). Pozdrawiam ;).

Reklamy