(Kłodzko – Trojak – Iglica Skalna – Lądek – Zdrój – Kletno – Jaskinia Niedźwiedzia – Błędne Skały – Karłów – Szczeliniec Wielki – Wambierzyce) – 20 – 21.05.2017 r.

Dzień 1. – 20.05.2017 r.

Wycieczka 2 – dniowa na Ziemię Kłodzką to długo wyczekiwana przez nas wycieczka. Jako, że pochodzimy z Sudetów Zachodnich i na Ziemię Kłodzką przyjeżdżamy niezbyt często, dlatego też zawsze cieszymy się z tego, że możemy tu przyjechać.

Wycieczkę zaczynamy w Kłodzku. Na pierwszy ogień idzie „Kamienica pod Wilkiem”. Nazwa pochodzi od widocznego na elewacji wilka. Jak mówi legenda: „gdy obok siebie spotkają się trzy cyfry 7, to wilk napije się wody”. Legendę rozumie się w ten sposób, że gdy w jednej dacie spotkają się trzy siódemki, to przez miasto przejdzie powódź taka duża, ze woda będzie sięgać do wilka – który się jej napije. I faktycznie dnia 07.07.1997 r., gdy spotkały się wspomniane trzy 7 wilk owej wody się napił. Miasto zalała przepływająca przez nie Nysa Kłodzka. Była to część tzw. „powodzi tysiąclecia”, która spowodowała ogromne straty w całym województwie. Nieopodal kamienicy znajduję się klasztor franciszkanów, gdzie na ścianie widoczny jest poziom wód, który był podczas tej powodzi.

Kamienica ”Pod wilkiem”

Zaznaczony poziom wody podczas powodzi 1000 – lecia

Dalej udajemy się na jedną z najbardziej znanych atrakcji Kłodzka, czyli „Most Św. Jana”. Jest to bardzo stary, gotycki most. Uważany jest za miniaturkę „Mostu Karola” w Pradze, choć ten z Kłodzka jest od niego starszy. Na moście kilka figur, w tym najbardziej znana figura Św. Jana Nepomucena.

Most Św. Jana w Kłodzku

Figura Św. Jana Nepomucena

Dalej docieramy do rynku miasta. Tam malowidła prezentujące historię miasta, zabytkowy Ratusz z zegarem i fontanna. Z fontanną związana jest podobna legenda co z wilkiem. W fontannie widnieje lew, który również ma się napić wody. Stanie się tak jeżeli w dacie pojawią się bodajże 4 siódemki (nie jestem pewny czy 4 czy więcej).

Malowidła

Ratusz w Kłodzku

Fontanna z Lwem

W Kłodzku warto również odwiedzić Twierdzę Kłodzką z jej podziemiami, a także Kościół pw. Wniebowzięcia NMP, w który znajdziemy dzieła rzeźbiarza Michała Klara Starszego (m.in. ambonę i konfesjonały), a także trochę dzieł Krzysztofa Tauscha – rzeźbiarza i dekoratora.

Twierdza Kłodzka

Kościelne sklepienie

Drewniana rzeźba

Ambona autorstwa Michała Klahra Starszego

Po zwiedzeniu zabytków Kłodzka udaliśmy się autokarem do Lądka – Zdroju, aby stamtąd ruszyć na szczyt: Trojak (766 m n. p. m.),będący dobrym punktem widokowym. Po mozolnym podchodzeniu i pokonaniu przewyższenia docieramy na szczyt. Panorama jest zachwycająca i warta zobaczenia.

Trojak (766 m n. p. m.)

Panorama z Trojaka

Następnie ruszamy w kierunku „Skalnej Iglicy”, leżącej na zboczach Królówki. W międzyczasie mijamy wspinaczy. Góry Złote, a szczególnie okolice Lądka – Zdroju to dobre miejsce do uprawiania wspinaczki. Liczne skałki zdecydowanie ją ułatwiają.

Wspinaczka na skałkach Gór Złotych

Na szczycie Skalnej Iglicy krzyż związany z wydarzeniami z czasów napoleońskich.

Krzyż na Skalnej Iglicy

Schodząc do Lądka – Zdroju zatrzymaliśmy się jeszcze w Arboretum, prezentującym różne dzikie okazy flory.

Okazy florystyczne w arboretum

Będąc w okolicach Lądka – Zdroju warto choć na 10 minut (tak jak my) wstąpić na jego rynek, aby zobaczyć jedno z największych dzieł Michała Klahra Starszego – kolumnę wotywną. Warto nadmienić, że w rynku, w jednej z kamienic mieszkał właśnie ten rzeźbiarz.

Rynek Lądka – Zdroju

Ratusz w Lądku – Zdroju

Dom Michała Klahra Starszego

Kolumna wotywna autorstwa Michała Klahra Starszego

Pręgierz na lądeckim rynku

Ostatnim miejsce w 1. dniu naszej wycieczki jest Kletno. Jest to niewielka wieś, jednak słynąca z kilku rzeczy. Po pierwsze tu wydobywano różnego koloru marmury nazywane od imienia księżniczki Niderlandów związanej z tym regionem np. „Różową Marianną” (chodzi tu o Mariannę Orańską”. Tu taj również znajduję się sztolnia, która jest pozostałością po wydobywaniu uranu. Niestety jej nie odwiedziliśmy, ale podobno warto tam zajrzeć ze względu na wiele minerałów znajdujących się na ścianach. Trzecim powodem do odwiedzenia Kletna jest jego najbardziej znana atrakcja turystyczna, czyli „Jaskinia Niedźwiedzia”. Jaskinia ta posiada piękną szatę naciekową i przez niektórych jest uważana za najpiękniejszą a Polsce, nawet ładniejszą od Jaskini Raj w Górach Świętokrzyskich. Właśnie do Jaskini Niedźwiedziej obraliśmy nasz kierunek.

Kamieniołom marmurów w Kletnie

Niedźwiedź i tygrys jaskiniowy

Szkielet niedźwiedzia jaskiniowego

Taka oto bestia jaskiniowa 😉

Szata naciekowa jaskini niedźwiedziej w Kletnie

Szata naciekowa w kształcie kurczaka 😉

Stalagnat

”Krzyk” E. Muncha 😉

Po zobaczeniu ostatniej atrakcji tego dnia przejechaliśmy do Szczytnej (obok Dusznik – Zdroju), by tam przenocować. Przed snem wspólny grill i śpiewy :). W tak dobrych nastrojach zakończyliśmy pierwszy dzień wycieczki. Trzeba było się wyspać, wszak jutro czekała nas kolejna porcja zwiedzania.

Dzień 2. – 21.05.2017 r.

W kolejny dzień przenieśliśmy się w Góry Stołowe. Zwiedzanie zaczęliśmy od pierwszej trasy turystycznej: „Błędne Skały”. Jest to jeden z labiryntów skalnych, gdzie krążymy wokół skałek o fantazyjnych kształtach i staramy się nie pobłądzić :).

Ślimak

Kurza stópka

Po przejściu „Błędnych Skał” znaleźliśmy się w Karłowie. Ta wieś jest jedną z najlepszych baz wypadowych na górujący nad nią Szczeliniec Wielki. Tam również kolejna trasa turystyczna z najwyższym punktem w Górach Stołowych: „Tronem Liczyrzepy” (919 m n. p. m.) oraz piękne, rozległe panoramy.

Widok na Szczeliniec Duży i Mały

Park Dinozaurów w Karłowie

Żubr w Karłowie? xD

Trasa turystyczna im. Franciszka Pabla – kamień

Wejście i wyjście trasy turystycznej ”Szczeliniec Wielki”

Tablica poświęcona J.Q.Adamsowi

Widok z tarasu przy schronisku ”Na Szczelińcu” (1)

Widok z tarasu przy schronisku ”Na Szczelińcu” (2)

Tron Liczyrzepy – najwyższy punkt w Górach stołowych – 919 m n. p. m.

Emilka (Elizka)

Tron Liczyrzepy – z innej perspektywy

Zajączek wielkanocny

Wielbłąd

Małpolud

Piekiełko

Kwoka

Po górskiej części wycieczki przyszedł czas na część pielgrzymkową. Na koniec pojechaliśmy do Wambierzyc, gdzie znajduję się Bazylika z wieloma motywami wotywnymi oraz cały kompleks kapliczek porozrzucany na okalających miasto wzgórzach.

Bazylika w Wambierzycach

Ambona

Ołtarz

Sklepienie

Widok na wzgórza otaczające Wambierzyce

 

 

 

Reklamy