(Karpacz „Biały Jar” – Polana – Słonecznik – Spalona Strażnica – Schr. „Strzecha Akademicka” – Karpacz „Biały Jar”) – 25.03.2017 r.

Korzystając z dobrych, wiosennych warunków pogodowych wybrałem się ze znajomymi w Karkonosze. Chciałem tego dnia pokazać im, że w górach można zobaczyć naprawdę rozległe panoramy. Wybór celu padł na skałkę Słonecznik.

Wycieczkę zaczęliśmy z parkingu przy stacji dolnej kolejki „Na Kopę”. Doszliśmy do zielonego szlaku i ruszyliśmy nim w kierunku Polany Bronka Czecha. Po drodze pojawił nam się widok na Kocioł Wielkiego Stawu.

Kocioł Wielkiego Stawu – widok z zielonego szlaku Karpacz – Polana

Po dojściu do Polany zrobiliśmy sobie krótką przerwę na odpoczynek. Co prawda nasza dotychczasowa droga była bez śniegu. Jednak już wyżej od Polany biały puch był na porządku dziennym.

Wycieczkę kontynuujemy dalej zielonym szlakiem. W ten sposób za jakiś czas dostaniemy się na grzbiet Karkonoszy. Gdy wychodzimy poza leśne krajobrazy, przed oczami pojawia się nam Śnieżka (1603 m n. p. m.), Kotlina Jeleniogórska, a z Gór Wałbrzyskich: Trójgarb i Chełmiec. Jednak za tymi dwoma, ostatnimi górami powinien być jeszcze widoczny Masyw Ślęży. Niestety, ale tym razem dalszy krajobraz jest zamazany i nici z rozleglejszych widoków. No cóż, tak to już bywa w górach. Raz się ma szczęście do widoków, a raz nie.

Śnieżka – widok z ”Drogi B. Czecha” (1)

Skałki ”Pielgrzymy” – widok z ”Drogi B. Czecha”

Gdy wchodzimy na grzbiet zastanawiamy się nad dalszym planem wędrówki. Możemy albo od razu iść na Spaloną Strażnicę lub iść najpierw na skałkę Słonecznik a potem dopiero na Strażnicę. Wybieramy ten drugi wariant i po kilku minutach jesteśmy przy skałce. Oczywiście ten punkt widokowy jest bardzo popularnym celem turystów, szczególnie jak jest dobra pogoda. I tak jest właśnie teraz. Stajemy obok i odpoczywamy „karmiąc” nasze oczy widokami.

Skałka ”Słonecznik” – widok z grzbietu Karkonoszy

Po przerwie wracamy się do dojścia szlaku zielonego na grzbiet i podążamy w kierunku Spalonej Strażnicy. Po naszej prawej widoczne wyraźne kulminację Lucni (1555 m n. p. m.) i Studnici Hory (1554 m n. p. m.). To dwa najwyższe szczyty w Karkonoszach, zaraz po Śnieżce.

Dochodzimy do Spalonej Strażnicy i schodzimy niebieskim szlakiem do Schroniska „Strzecha Akademicka”. Robimy sobie dłuższą przerwę na małe co nie co :).

Na koniec wycieczki schodzimy żółtym szlakiem do Karpacza, będącego dawnym torem saneczkowym, co potwierdza głaz ustawiony przy tym szlaku z wizerunkiem dwóch postaci zjeżdżających saniami rogatymi (dawniej popularna forma sportu narciarskiego w Karkonoszach).

Kamień przedstawiający scenę zjazdu saniami rogatymi

I tak nasze dzisiejsze wędrowanie dobiegło końca. Dla mnie najważniejsze jest to, że moi znajomi są zadowoleni z wycieczki :). Przyjdzie czas, że z pewnością ruszymy znowu w górę w takim samym lub podobnym składzie :).