Szklarska Poręba cz.II – 10.04.2016 r.

Kolejny raz w tym roku odwiedzam Szklarską Porębę, aby posłuchać trochę o jej historii i ciekawych miejscach. Niestety kolejny raz z rzędu wita mnie tam deszczowa pogoda. Wydaję się być już to tradycją, że gdy jadę do Szklarskiej Poręby na wycieczkę to pogoda nie rozpieszcza.

Wycieczkę zaczynamy na stacji PKP Szklarska Poręba Górna. Stamtąd udajemy się przez osiedle Biała Dolina do osiedla Huta. Po drodze podziwiamy samolot ”MIG – 21”, który to stoi na jednej z posesji tamtejszych mieszkańców. Po co on tam stoi? Ciężko jednoznacznie stwierdzić.

Samolot ''Mig - 20'' w Szkl. Por. Hucie

Samolot ”Mig – 21” w Szkl. Por. Hucie

Dalej przekraczamy tzw.”Most Westchnień” i docieramy pod dom wybitnej osobistości Szklarskiej Poręby. Tą osobą jest Joseph Partsch. Był on geografem, a specjalizował się w glacjologii, czyli nauce o lodowcach. Badał on krajobraz lodowcowy Tatr, a później Karkonoszy. Przy drzwiach domu wisi tablica pamiątkowa informująca o tym, że jest to dom jego narodzin.

Dom narodzin Josepha Partscha (glaciologa)

Dom narodzin Josepha Partscha (glaciologa)

Tablica poświęcona Josephowi Partschowi - glaciologowi

Tablica poświęcona Josephowi Partschowi – glaciologowi

Kolejnym przystankiem na naszej trasie było Rozdroże pod Przedziałem. Tam na zboczach Przedziału (1063 m.) można zobaczyć okazałą grupę skalną ”Owcze Skały”. Nas jednak interesowało bardziej to, co pozostało po skoczni narciarskiej w tym rejonie. Niestety raczej nic, oprócz bardzo stromego zbocza góry, na której na skocznia funkcjonowała.

Następnie wróciliśmy się kawałek i leśną drogą udaliśmy się na odpoczynek do schroniska ”Kamieńczyk”. Miejsce to jest nie tylko w mojej ocenie piękne, ale też dla mnie symboliczne. A to dlatego, że w tym schronisku uzyskałem swoją pierwszą pieczątkę do książeczki GOT –u. A było to dokładnie 06.07.2014 r.

Po krótkim odpoczynku poszliśmy obejrzeć szumiący Wodospad Kamieńczyka, który jest największym tego typu walorem w Sudetach Polskich. Ma dokładnie 27 metrów długości i składa się z 3 kaskad.

Wodospad Kamieńczyka - 27 m.

Wodospad Kamieńczyka – 27 metrów

Teraz rozpoczynamy zejście z powrotem do miasta Szklarska Poręba. Robimy to najpierw czerwonym szlakiem od schroniska „Kamieńczyk’’, a potem czarnym szlakiem od Rozdroża pod Kamieńczykiem (755 m n.p.m.). Przy czarnym szlaku dostrzegam duży kamień z widoczną datą 1888 r. Hmm… co może oznaczać ta data, zastanawiam się. Kojarzę sobie, że RGV powstało w 1880 roku i zajmowało się m.in. budowa szlaków turystycznych. Dlatego też przyszła mi myśl, że może być to data wybudowania tego szlaku przez RGV. Jest to tylko moje przypuszczenie, ponieważ nie analizowałem go jeszcze z literaturą ani nie szukałem żadnych informacji na ten temat. Ciekaw jestem, czy mam choć odrobinę racji w tym co przypuszczam.

Kamień z datą 1888 r.

Kamień z datą 1888 r.

Po wyjściu z lasu przechodzimy przez miasto i podziwiamy mijane obiekty. Ładnie prezentuję się m.in. budynek Muzeum Mineralogicznego.

Muzeum Mineralogiczne

Muzeum Mineralogiczne

Na zakończenie udaliśmy się do walońskiego skansenu ”Żelazny Tygiel”, gdzie w piękny i przyjemny dla oczu sposób poznaliśmy trochę szczegółów z życia Walończyków. Udało mi się nawet otrzymać w nagrodę za dobrą odpowiedź na pytanie – pamiątkowy, ręcznie wykonany gwóźdź z miejscowej ”kowalni”. Można powiedzieć, że to taki niby „rarytas”, ponieważ tego dnia wręczono nam tylko 6 sztuk takich gwoździ. Naprawdę polecam to miejsce, ponieważ jest bardzo godne uwagi.

Po zwiedzeniu skansenu ”Żelazny Tygiel” nie pozostało nam już nic, tylko powrót do domu i suszenie odzieży.