Szklarska Poręba cz.I – 21.02.2016 r.

Dzień 21 lutego od początku miał być dniem deszczowym. Do ostatniej chwili sprawdzałem prognozy pogody w oczekiwaniu na jakąś poprawę. Nic z tego. Tego dnia mieliśmy w planach zwiedzanie Szklarskiej Poręby. Wiedząc o niekorzystnych prognozach pogody zapakowałem do plecaka dodatkowo płaszcz przeciwdeszczowy. Jak się później okazało był to strzał w „10”. Warto jeszcze dodać, że tematyką wycieczki była po części: Tanatoturystyka oraz Kolonia Artystyczna.

 Już od opuszczenia przeze mnie mojego mieszkania padało. W Jeleniej Górze na deszcz wystarczyła tylko kurtka z kapturem. Zaś po dojechaniu pociągiem do Szklarskiej Poręby Dolnej potrzebowałem skorzystać już ze wspomnianego wcześniej płaszcza przeciwdeszczowego.

Po wysłuchaniu o początkach miasta Szklarska Poręba udaliśmy się najpierw czarnym szlakiem turystycznym w dół, gdzie po drodze obejrzeliśmy częściowo widoczny Główny Grzbiet Karkonoszy.

łówny Grzbiet Karkonoszy

Szkl. Poręba Dolna – widok na Główny Grzbiet Karkonoszy

Kolejnym przystankiem naszej wycieczki była „Lipa Sądowa” oraz pobliski przykościelny cmentarz z licznymi płytami nagrobnymi. Wśród nich zobaczyć możemy m.in. płytę nagrobną członka rodziny Preusslerów – Carla Christiana Preusslera, właściciela dawnej huty szkła. Warto też zwrócić uwagę na element herbowy tej rodziny – kryształowy wazon z kwiatem.

Lipa Sądowa

Lipa Sądowa

Preusler - płyta przy Kościele Cmentarnym MB Różańcowej

Preussler – płyta przy Kościele Cmentarnym MB Różańcowej

Preusler - herb w kształcie kryształowego kielicha z kwiatem

Preussler – herb w kształcie kryształowego kielicha z kwiatem

Ok. 200 metrów dalej znajduję się inny kościół – Niepokalanego Serca NMP, a w nim obrazy słynnego w Szklarskiej Porębie malarza – Wlastimila Hofmana. Warto też rzucić okiem na żyrandole, które wykonane są z produkowanego tutaj dawniej szkła.

Obrazy W. Hofmana w Kościele Ewangelickim Niepokalanego Serca NMP

Obrazy W. Hofmana w Kościele Ewangelickim Niepokalanego Serca NMP

Kryształowy żyrandol w Kościele Ewangelickim Niepokalanego Serca NMP

Kryształowy żyrandol w Kościele Ewangelickim Niepokalanego Serca NMP

Po obejrzeniu zabytków spragnieni odpoczynku i drugiego śniadania udaliśmy się do pobliskiej „Chaty Izerskiej”, gdzie najedliśmy się oraz podsuszyliśmy nasze zmoczone ubrania. Tak, deszcz nas nie miał zamiaru dzisiaj opuścić. Taki niestety nasz los.

Kolejnym przystankiem na naszej mapie zwiedzania był następny cmentarz. Tym razem spoczywają na nim zasłużone osobistości Szklarskiej Poręby. Dlatego też można go porównać do zakopiańskiego cmentarza „Na Pęksowym Bzysku”, czy też do „Wojskowych Powązek” w Warszawie. Nam udało się odnaleźć i zobaczyć 1 kaplice nagrobną oraz płyty nagrobne poświęcone m.in. rodzinie szklarzy Preusslerów, pisarzowi Carlowi Hauptmannowi oraz naukowcowi Wilhelmowi Bolsche.

Kaplica nagrobna rodziny Preusslerów

Kaplica nagrobna rodziny Preusslerów

SAMSUNG DIGIMAX A503

Carl Hauptmann – płyta nagrobna na „Cmentarzu Zasłużonych”

Wilchelm Bolsche - płyta nagrobna przyrodnika

Wilhelm Bolsche – płyta nagrobna

Po zobaczeniu „Cmentarza Zasłużonych” udaliśmy się tym razem trochę w las, aby trafić na niebieski szlak, który doprowadził nas do symbolicznego miejsca spoczynku „Ducha Gór” (Rubezahl) oraz tuż obok do punktu widokowego „Złoty Widok”. Tam też obejrzeliśmy podobne widoki jak to miało miejsce na początku wycieczki, ale też rzuciliśmy okiem na znajdujące się w granitowej skale tzw. żyły aplitowe.

Rubezahl - symboliczny grób

Rubezahl – symboliczny grób

''Złoty Widok'' - panorama

”Złoty Widok” – panorama

''Złoty Widok'' - żyła aplitu

”Złoty Widok” – żyła aplitu

Kolejnym punktem zwiedzania był dom najsłynniejszego malarza w Szklarskiej Porębie – Wlastimila Hofmana. Przed wejściem do niego wisi piękny obraz jego autorstwa.

Dom W. Hofmana

Dom W. Hofmana

Wędrując dalej natrafiamy na dom szanowanego przyrodnika, geografa i naukowca – Wilhelma Bolsche, który został odnowiony na wzór poprzedniego wyglądu. Trzeba przyznać, że wygląda naprawdę ładnie.

Dom W. Bolsche

Dom W. Bolsche

I jak to bywa miejscowościach o wysokiej atrakcyjności turystycznej, oprócz atrakcji o znaczeniu symbolicznym i związanym z regionem, pojawiają się także tzw. „pułapki turystyczne”. Jedną z nich jest znajdujący się w Szklarskiej Porębie „Dinopark”.

Dinopark

Dinopark

Schodząc dalej w dół docieramy do kolejnej atrakcji, a mianowicie do Domu Braci Hauptamnnów (obecnie oddział M. Karkonoskiego). Na przeciwko zaś widzimy pamiątkowy głaz, a na nim dwie historyczne daty- 1366 r. oraz 1945 r.

Dom Carla i Gerharta Hauptmannów (Oddział M. Karkonoskiego)

Dom Carla i Gerharta Hauptmannów (Oddział M. Karkonoskiego)

Schreiberhau 1366 - Szklarska Poręba 1945 - kamień

Schreiberhau 1366 – Szklarska Poręba 1945 – kamień

W końcu docieramy do miejsca drugiego odpoczynku – „Skweru Radiowej Trójki”. Jest on uznawany za centrum Szklarskiej Poręby. Na samym skwerze jest kilka rzeczy do obejrzenia. Pierwsza z nich to pomnik Ducha Gór, następnie znajdująca się u jego stóp „Kapsuła Czasu” oraz „Aleja Sław Radiowej Trójki”, gdzie odciśnięte zostały usta jej dziennikarzy.

Pomnik Ducha Gór (wg mapy Helwiga z 1561 r.)

Pomnik Ducha Gór (wg mapy Helwiga z 1561 r.)

Kapsuła czasu - przy Pomniku Ducha Gór

Kapsuła czasu – przy Pomniku Ducha Gór

Aleja Sław ''Radiowej Trójki'' - odciski ust

Aleja Sław ”Radiowej Trójki” – odciski ust

Po zakończeniu odpoczynku trochę zbaczamy z trasy, aby zobaczyć Lukasmuhle (Młyn Łukasza), w którym to założono kiedyś Stowarzyszenie Artystów, aby wspólnie móc promować swoje prace.

Lukasmuhle (Młyn Łukasza) - miejsce założenia Stowaryszenia Artystów

Lukasmuhle (Młyn Łukasza) – miejsce założenia Stowaryszenia Artystów

Po wysłuchaniu historii tegoż miejsca robimy powrót na skwer i udajemy się na upragniony pociąg powrotny ze stacji Szklarska Poręba Górna, z nadzieją, że deszcz przestanie w końcu padać. Owy deszcz opuścił nas dopiero w Jeleniej Górze, gdzie wróciłem trochę zmęczony do domu. Wiem teraz, że muszę trochę udoskonalić swój płaszcz przeciwdeszczowy, ale nie dlatego żeby mnie zawiódł –  wręcz przeciwnie sprawdził się. Natomiast już jest dość wysłużony i przydało by się jakieś pośrednie rozwiązanie na taką złą pogodę.

 

 

 

Reklamy