Karpacz – 06.03.2016 r.

Niedzielny dzień – 6.03.2016 r. przebiegał pod kierunkiem zwiedzania miasta Karpacz. Zazwyczaj jest to dla mnie baza wypadowa w pobliskie Karkonosze, jednak tym razem było inaczej.

Zbiórka o 08:00 rano pod przystankiem PKS „Biały Jar” (nie mylić z lawiniastą niszą niwalną w Karkonoszach). Stamtąd ulicą Olimpijską udaliśmy się zobaczyć skocznie narciarską „Orlinek” im. S.Marusarza o punkcie K – 85 m. Przyznam szczerze, że pierwszy raz w życiu jestem tak blisko jakiejkolwiek skoczni narciarskiej. Wcześniej kompleks w Harrachovie mogłem oglądać tylko w panoramie krajobrazu. Skocznia w Karpaczu zrobiła na mnie naprawdę duże, pozytywne wrażenie :). Może kiedyś się wybiorę na jej samą górę? Rekord skoczni należy do A. Małysza z MP Seniorów w 2004 r. Skoczył on wtedy 94, 5 m. Dużą ciekawostkę tegoż miejsca jest również to, że ogrodzenie wokół skoczni zbudowane jest z nart, zamiast sztachet płotowych.

Skocznia K - 85 ''Orlinek'' w Karpaczu

Skocznia K – 85 ”Orlinek” w Karpaczu

Skocznia K - 85 ''Orlinek'' w Karpaczu - ogrodzenie zrobione z nart

Skocznia K – 85 ”Orlinek” w Karpaczu – ogrodzenie zrobione z nart

Idąc dalej ulicą Olimpijską powoli czujemy zimowy klimat Karpacza. To nie tylko za sprawą pogody (deszcz, deszcz ze śniegiem), ale z pojawiających się w pobliżu wyciągów i tras narciarskich. Można powiedzieć, że Karpacz ma ofertę dla turystów –  narciarzy.

Wyciąg kanapowy (na przeciwko wyciągu ''Zbyszek'' na Kopę)

Wyciąg kanapowy (na przeciwko wyciągu ”Zbyszek” na Kopę)

Następnym punktem z atrakcją turystyczną powinna być słynna anomalia grawitacyjna na ul. Strażackiej, jednak odpuszczamy ją sobie i idziemy lasem do Świątyni Wang. Szczerze mówiąc to liczyłem, że w końcu zobaczę na własne oczy tą anomalię, ale trudno. Jak kiedyś przyjadę do Karpacza, to zrobię swoją alternatywną trasę zwiedzania. W ten sposób docieramy do wielkiej atrakcji nie tylko Karpacza, ale i całego regionu karkonoskiego – Świątyni Wang. Mówi się, że jest to jedna z czterech atrakcji turystycznych tego regionu, które każdy turysta tu przyjeżdżający musi zobaczyć (inne to : Śnieżka, Zamek Chojnik oraz Park Miniatur Zabytków Dolnego Śląska). Przy Świątyni Wang oglądamy rzeźbę przedstawiającą „Wskrzeszenie Łazarza”, Epitafium hrabiny Fryderyki von Reden oraz przykościelny cmentarz. Na tym ostatnim pochowani zostali m.in. Henryk Tomaszewski oraz Tadeusz Różewicz. Pierwszy z nich założył Teatr Pantomimy, a drugi to słynny, polski pisarz.

Świątynia Wang

Świątynia Wang

Wskrzeszenie św. Łazarza - rzeźba

Wskrzeszenie św. Łazarza – rzeźba

Epitafium hrabiny F. von Reden

Epitafium hrabiny F. von Reden

Henryk Tomaszewski - nagrobek na cmentarzu Świątyni Wang

Henryk Tomaszewski – nagrobek na cmentarzu Świątyni Wang

Niewątpliwie Świątynia Wang jest wielką atrakcją turystyczną Karpacza i o każdej porze roku prezentuje się doskonale. Szczególnie pięknie wygląda za pośrednictwem panoramy 360°, gdzie można ją zobaczyć z każdego kierunku, pod poniższym linkiem. Naprawdę warte zobaczenia i super wykonana robota ze strony www.karpacz.net 🙂

http://www.karpacz.net/pano/swiatynia-wang/

Spod Świątyni Wang ruszyliśmy w stronę Zapory na rzece Łomnica. ale zanim tam dotarliśmy wysłuchaliśmy historii o W. Siemaszce i jego tragicznym wypadku samochodowym. Potem przez Centrum Pulmonologii zeszliśmy właśnie nad Zaporę. Miejsce to jest naprawdę piękne. Pływają kaczki, szumi woda, ogólnie rzecz biorąc lubię takie miejsca – zapory wodne. Według mnie są to idealne miejsca na romantyczne spacery dla zakochanych.

Kaczki :)

Kaczki 🙂

Zapora na Łomnicy

Zapora na Łomnicy

Z terenu Zapory udaliśmy się na ul. Rybacką, gdzie zobaczyliśmy ładne, kolorowe domy. Jeden z nich barwami przypominał Dom W. Bolsche ze Szklarskiej Poręby (kolory karkonoskie). Po drugiej stronie, za gałęziami drzew można było dostrzec dawną skocznie narciarską. To jeszcze bardziej utwierdza w przekonaniu, że Karpacz od dawna stanowił centrum sportów zimowych.

Dawna Skocznia Narciarska - widok z ul. Rybackiej

Dawna Skocznia Narciarska – widok z ul. Rybackiej (Skocznia widoczna na ostatnim planie)

Wychodząc z ul. Rybackiej dostrzegliśmy pomnik jakiegoś diabła. Oczywiście to jedno z wyobrażeń Szanownego Ducha Gór (Liczyrzepa, Rzepiór, Rubezahl, Pan Jan, Karkonosz itd.). Pomnik stoi przed wejściem do „Karkonoskich Tajemnic”. To jedna z kolejnych atrakcji miasta Karpacz. Pomnik Ducha Gór w Karpaczu jest zdecydowanie większy od tego ze Szklarskiej Poręby.

''Karkonoskie Tajemnice'' - pomnik Ducha Gór

”Karkonoskie Tajemnice” – pomnik Ducha Gór

Po raz kolejny opuszczamy ulice miast i schodzimy na leśne ścieżki. Idąc tak trafiamy do Centrum Informacyjnego Karkonoskiego Parku Narodowego (przy żółtym szlaku prowadzącym do Schroniska „Nad Łomniczką). Obok tego Centrum znajduję się jeszcze „Dom Laboranta”. Pamiętam że, 20.08.2014 r. podczas wyprawy na Śnieżkę (1603 m.n.p.m.) przechodziłem obok tego obiektu, ale nie miałem okazji go zobaczyć od środka. Teraz naprawdę żałuję, że dopiero teraz udaje mi się go zwiedzić. A co można tam zobaczyć. A no mozaikę ułożoną na podłodze przedstawiającą budowę geologiczną Karkonoszy, makietę plastyczną tegoż pasma górskiego oraz zasięgnąć ciekawych informacji o faunie i florze.

Centrum Informacyjne KPN

Centrum Informacyjne KPN

Dom Laboranta - przy Centrum Informacyjne KPN

Dom Laboranta – przy Centrum Informacyjnym KPN

Mozaika podłogowa przedstawiająca budowę geologiczną Karkonoszy (Centrum Informacyjne KPN) (1)

Mozaika podłogowa przedstawiająca budowę geologiczną Karkonoszy (Centrum Informacyjne KPN)

Model plastyczny Karkonoszy w Centrum Informacyjnym KPN

Model plastyczny Karkonoszy w Centrum Informacyjnym KPN

Powracając do ulic miasta Karpacz i idąc ul. Obrońców Pokoju zaglądamy na chwilę do Muzeum Ziemi „Juna”, które to wcześniej znajdowało się w Szklarskiej Porębie, lecz niestety spłonęło. Można powiedzieć, że znajdziemy tam każdy minerał, każdą skałę, która występuję w regionie. Miejsce to jest idealne dla pasjonatów geologii. Idąc dalej tą ulicą zatrzymujemy się pod miejscem, gdzie odsłonięte są skały o nazwie Hornfelsy. Tutaj z bliska możemy zobaczyć skały, z których zbudowana jest nasza duma regionu, czyli Śnieżka (1603 m.n.p.m.).

Odsłonięcie Hornfelsów w Karpaczu

Odsłonięcie Hornfelsów w Karpaczu

I tak dochodzimy do ostatniego punktu naszej wycieczki, czyli do Muzeum Sportu i Turystyki w Karpaczu. Można tam zapoznać się z historią regionu karkonoskiego, zobaczyć jak wyglądały początki turystyki oraz jak rozwijały się sporty zimowe w tej okolicy. Jeżeli będziemy mieli to szczęście, że po Muzeum oprowadzi nas przewodnik sudecki, pobyt możemy uznać za bardzo dowartościowujący poznawczo. A oto kilka eksponatów z tego naprawdę godnego polecenia miejsca :

Historia wypalania szkła w hucie - wg drzeworytu z XVI w.

Historia wypalania szkła w hucie – wg drzeworytu z XVI w.

Medykamenty z ziół - kolekcja

Medykamenty z ziół – kolekcja

Przewodnik górski sudecki

Przewodnik górski sudecki

Zamek Chojnik - makieta

Zamek Chojnik – makieta

Sanie rogate

Sanie rogate

Lektyka

Lektyka

Plastron A. Małysza z MP Seniorów w 2004 roku

Plastron A. Małysza z MP Seniorów w 2004 roku

Odznaki Przewodnickie

Odznaki Przewodnickie

Fauna Sudetów

Fauna Sudetów (regionu karkonoskiego)

Ratownik GOPR

Ratownik GOPR

Sprzęt ratunkowy GOPR - u

Sprzęt ratunkowy GOPR – u

Po zwiedzeniu muzeum udaliśmy się na autobus powrotny. Z tego co mi wiadomo następna niedzielna wycieczka będzie się zaczynać w Przesiece, która to ma dla mnie szczególne znaczenie z jednego powodu. Ale o tym już w kolejnej relacji za tydzień 🙂 .

Reklamy