(Karpacz ”Bachus” – Szeroki Most – Sowia Przełęcz – Skalny Stół – Czoło – Przełęcz Okraj – Uroczysko – Kowary) – 14.11.2016 r.

14.11.2016 r., w poniedziałek wybrałem się w Karkonosze Wschodnie, aby przypieczętować wycieczką zdobycie kolejnej odznaki turystycznej w mojej przygodzie z górami – małej srebrnej GOT. Przed wycieczką zostało mi do zdobycia ok. 10 – 16 pkt. Wybrałem więc trasę wycieczki na 20 – klika pkt.

Przyjechałem rano do Karpacza i udałem się przez Krucze Skały do Sowiej Doliny. Przyznam szczerze, że jeszcze tamtym czarnym szlakiem nie wędrowałem, więc ta wycieczka była dla mnie jeszcze ciekawsza.

Pomimo tego, że w górach leżało już trochę śniegu, to temperatura powietrza była dość znośna. Dodatkowo mocno operowało słońce. I gdzie tu zimowe warunki? 🙂 .

Pierwsze widoki z trasy zaczęły się pojawiać przy wychodzeniu z Sowiej Doliny. Najbardziej w oczy rzucał się Karpacz z hotelem „Gołębiewski” na czele. Jednak mnie zaintrygowało coś innego. Na horyzoncie, daleko w kierunku północnym widać było kłęby dymu (raczej na pewno nie były to chmury). Po chwilowej analizie doszedłem do wniosku, że mogły to być obłoki dymu z elektrowni „Turoszowskiej” (Bogatynia ; Turów), lecz głowy nie dam. I tak mój aparat tych obłoków nie wychwycił 😦 .

Widok na Karpacz i okolice - powyżej Sowiej Doliny

Widok na Karpacz i okolice – powyżej Sowiej Doliny

Powoli wychodząc z lasu na bardziej otwartą przestrzeń nagle moje oko poczuło promienie słońca. To znak, że należy założyć okulary słoneczne.

Szlak czarny (warunki zimowe) powyżej Sowiej Doliny

Szlak czarny (warunki zimowe) powyżej Sowiej Doliny

Wkrótce dotarłem na Sowią Przełęcz (1164 m n. p. m.). Pogoda naprawdę była ładna, więc podjąłem decyzję, że swoje kroki kieruję ku Skalnemu Stołowi (1281 m n. p. m.). W przypadku gorszych warunków szedł bym od razu dalej czerwonym szlakiem na Przełęcz Okraj (1046 m n. p. m.).

Sowia Przełęcz (1164 m n. p. m.)

Sowia Przełęcz (1164 m n. p. m.)

Po niedługim podejściu melduję się na Skalnym Stole (1281 m n. p. m.). I choć trudno w to uwierzyć, to jestem tutaj sam. Ani jednej żywej duszy. Mam na wyłączność jedno z najpiękniejszych miejsc widokowych w Karkonoszach 🙂 . I wciąż w tym samym miejscu wspomniane wcześniej obłoki dymu.

Skalny Stół (1281 m n. p. m.)

Skalny Stół (1281 m n. p. m.)

Idę dalej niebieskim szlakiem i docieram do szczytu Czoło (1266 m n. p. m.). Myślałem, że nie będzie on oznaczony i zapewne przejdę po nim nie zauważając go. A jednak się myliłem.

Ja na szczycie Czoło (1266 m n. p. m.)

Autor na szczycie Czoło (1266 m n. p. m.)

Dalej rozpoczynam schodzenie na Przełęcz Okraj (1046 m n. p. m.). Trafiam na dość wymagający odcinek szlaku, ponieważ jest dość śliski. Podpierając się kijkami schodzę powoli, żeby się nie przewrócić. Jakoś daję radę i docieram na przełęcz.

Schronisko PTTK ''Na Przełęczy Okraj''

Schronisko PTTK ”Na Przełęczy Okraj”

Robie sobie przerwę w tutejszym schronisku, biorę pieczątkę do książeczki na potwierdzenie. Dalej decyduję się na schodzenie do Kowar żółtym szlakiem (żółta droga). Idzie mi się dość długo, ale odcinek drogi którą mam do pokonania faktycznie jest długi.

Po dłuższym okresie czasu docieram do Kowar, przechodzę przez starówkę i docieram pod kościół NMP. Miałem cichą nadzieję że uda mi się wejść do jego środka i obejrzeć wnętrze. Jednak jak zwykle przysłowiowo „całuję klamkę”. No nic, idę na autobus i wracam do domu z wyrobioną normą na małą srebrną GOT. Zawsze jakiś plus.

Obecnie moja książeczka GOT jest już w trakcie weryfikacji i myślę że na przełomie miesięcy powinienem już być w posiadaniu nowej odznaki 🙂 .

No nic, do zobaczenia niebawem 🙂 .