(Witków Śl. – Trójgarb – Gostków – Krąglak – Marciszów) – 24.04.2016 r.

Niedzielną wycieczkę rozpoczęliśmy we wsi o nazwie Witków Śląski, położonej w Górach Wałbrzyskich (ich zachodniej części). Pierwszym obiektem, który nas interesował był kościół pw. Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny z 1710 roku. Ktoś powie kościół jak kościół. Okej, zgodzę się z nim. Jednakże czasami nie warto patrzeć na kościół jako obiekt architektoniczny lub sakralny, a można także powiązać go z postaciami, które tam przebywały. Znaną postacią związaną z tym kościołem jest jej były proboszcz, który nazywał się Alfons Kotzur. Słynął on może nie tylko z tego, że był proboszczem tej parafii, zaś z tego, że udzielał się dość aktywnie w działalności charytatywnej. Istnieje wiele ciekawych historii o tejże osobie. Jedną z nich jest ta, w której będąc z pewną grupą swoich podopiecznych potrzebował zorganizować dla nich jedzenie, ponieważ się skończyło. Chodził on tak długo od domu do domu, aż w końcu udało mu się „wybłagać” wystarczająca ilość jedzenia dla nich. Postawa, jaką się kierował Alfons Kotzur jest pełna podziwu i godna naśladowania. Robił wszystko po to, aby inni mieli lepsze życie. Za jego szerokie zasługi została mu postawiona tablica wewnątrz kościoła, która można podziwiać do dziś. Niestety będąc przy tym kościele nie weszliśmy do jego wnętrza, ponieważ odbywała się symultanicznie Msza Święta i postanowiliśmy to uszanować.

Kościół p.w. Zwiastowania NMB w Witkowie Śląskim

Kościół p.w. Zwiastowania NMB w Witkowie Śląskim

Idąc dalej wsią – Witków Śląski natrafiamy na przydrożną kapliczkę, a za nią podziwiamy jeden z głównych celów naszej wycieczki, czyli Trójgarb (757, 778, 738 m. ; nazwa wzniesienia od trzech wierzchołków go tworzących). Zaś potem widzimy na zboczach góry Młynarka (539 m.) – Kaplicę Św. Anny. Jednak tam się dzisiaj nie udamy.

Kapliczka w Witkowie Śląskim oraz Trójgarb (757,778,738 m.)

Kapliczka w Witkowie Śląskim oraz Trójgarb (757,778,738 m.)

Kaplica Św. Anny w Witkowie Śląskim

Kaplica Św. Anny w Witkowie Śląskim

Także ruszamy dalej, aby zdobyć 2 z 3 wierzchołków Trójgarbu (757 oraz 778 m.). Pozostały trzeci leży trochę dalej od nich, poza szlakiem i jest on nam nie po drodze, żeby się tam „fatygować”.

Przy zdobywaniu głównego wierzchołka Trójgarbu (778 m.) robimy sobie 3 dość krótkie postoje, aby odsapnąć po stromych podejściach. Ostatni postój wypadł nam na niższym wierzchołku Trójgarbu (757 m.), na którym to podziwiamy panoramę m.in. na Karkonosze. Podczas podejścia prószy leciutko śnieg, co jest dla nas dużą atrakcją, ponieważ jest już 24. kwietnia, co powinno wróżyć raczej wiosenną pogodę, aniżeli zimową . Ale cóż, to są góry i należy zawsze mieć to na uwadze.

Niższy wierzchołek Trójgarbu (757 m.) - ławka na szczycie

Niższy wierzchołek Trójgarbu (757 m.) – ławka na szczycie

Niższy wierzchołek Trójgarbu (757 m.) - panorama na Karkonosze

Niższy wierzchołek Trójgarbu (757 m.) – panorama na Karkonosze

Z niższego wierzchołka Trójgarbu (757 m.) pokonujemy ostatnie strome podejście i tym sposobem zdobywamy najwyższy szczyt nie tylko z tych trzech, ale również i całego Masywu Trójgarbu i Krąglaka, czyli Trójgarb (778 m.). Na szczycie oprócz ławki znaleźć możemy także wiatę, drogowskazy szlaków oraz karteczkę na drzewie z nazwą szczytu i jego wysokością.

Najwyższy wierzchołek Trójgarbu (778 m.) - wiata na szczycie

Najwyższy wierzchołek Trójgarbu (778 m.) – wiata na szczycie

Najwyższy wierzchołek Trójgarbu (778 m.) - drogowskazy

Najwyższy wierzchołek Trójgarbu (778 m.) – drogowskazy

Autor na najwyższym wierzchołku Trójgarbu (778 m.)

Autor na najwyższym wierzchołku Trójgarbu (778 m.)

Tutaj robimy sobie trochę dłuższą przerwę, choć umiarkowaną czasowo i ruszamy dalej, tym razem w stronę wsi Gostków. Z zielonego szlaku mamy możliwość zobaczenia górującego w panoramie Chełmca (851 m.), z charakterystycznym masztem radiostacji. Jest on zarówno drugim pod względem wysokości szczytem Gór Wałbrzyskich, zaliczanym m.in. do Korony Gór Polski.

Chełmiec (851 m.) - widok ze szlaku zielonego pod Trójgarbem

Chełmiec (851 m.) – widok ze szlaku zielonego pod Trójgarbem

Będąc coraz bliżej wsi Gostków podziwiamy ją z daleka i wypatrujemy jej charakterystycznych obiektów. Jednym z nich są widoczne po prawej stronie fotografi poniżej – tzw. „fermy drobiu”, w których to podobno jest hodowanych dla jajek ponad 500 tys. kur. Należy dodać, ze pośród tak ogromnej ilości kur mieszka tam także 1 kogut o imieniu Paweł 😉 . Podobno działalność tej fermy ma być w przyszłości jeszcze bardziej rozbudowana. Innym z obiektów widocznych z zielonego szlaku jest też wiatrak „holender”, z połowy XVIII w., pod który podeszliśmy potem bliżej.

Gostków - widok z zielonego szlaku Trójgarb - Gostków

Gostków – widok z zielonego szlaku Trójgarb – Gostków

Wiatrak holender z XVIII w. w Gostkowie

Wiatrak holender z XVIII w. w Gostkowie

Po zobaczeniu w/w obiektów przeszliśmy przez wieś, aby dotrzeć do kościoła p.w. Świętej Rodziny (dawniej kościoła parafialnego p.w. Św. Barbary i Katarzyny). Na wieży kościoła widoczne są malowidła. Zaś po stronie wewnętrznej murów otaczających kościół widoczne są wmurowane w nie tablice nagrobne, które posłużyły temu murowi jako budulec. Ostatnią rzeczą wartą uwagi są wmurowane w ścianę kościoła zabytkowe epitafia.

Kościół p.w. Św. Rodziny (d. p.w. św. Barbary i Katarzyny) w Gostkowie

Kościół p.w. Św. Rodziny (d. p.w. św. Barbary i Katarzyny) w Gostkowie

Kościół p.w. Św. Rodziny (d. p.w. św. Barbary i Katarzyny) w Gostkowie - malowidła

Kościół p.w. Św. Rodziny (d. p.w. św. Barbary i Katarzyny) w Gostkowie – malowidła

Mury wokół Kościoła p.w. Św. Rodziny w Gostkowie z wmurowanymi płytami nagrobnymi

Mury wokół Kościoła p.w. Św. Rodziny w Gostkowie z wmurowanymi płytami nagrobnymi

Epitafia w ścianach Kościoła p.w. Św. Rodziny w Gostkowie (1)

Epitafia w ścianach Kościoła p.w. Św. Rodziny w Gostkowie (1)

Epitafia w ścianach Kościoła p.w. Św. Rodziny w Gostkowie (2)

Epitafia w ścianach Kościoła p.w. Św. Rodziny w Gostkowie (2)

Należy wspomnieć, że Kościół p.w. Św. Rodziny w Gostkowie nie jest jedynym kościołem w tej wsi. Znajduję się tu również kościół ewangelicki z 1785 r. Jednak są to tylko jego ruiny, ale mimo wszystko warto na nie „rzucić okiem”.

Ruiny kościoła ewangelickiego z 1785 r. w Gostkowie

Ruiny kościoła ewangelickiego z 1785 r. w Gostkowie

Ze wsią Gostków żegnamy się spoglądając na pomnik poświęcony poległym żołnierzom podczas I wojny światowej. Po tym akcencie ruszamy na drugi cel dzisiejszego dnia, czyli Krąglak (692 m.).

Pomnik poświęcony poległym żołnierzom podczas I wojny światowej w Gostkowie

Pomnik poświęcony poległym żołnierzom podczas I wojny światowej w Gostkowie

Na szczycie Krąglaka (692 m.) nie odnajduję jakiś szczególnych walorów turystycznych. Szczyt jest zalesiony i nawet nie zrobiłem na nim żadnego zdjęcia. Trudno, może innym razem 🙂 .

Po osiągnięciu wszystkich zaplanowanych celów tego dnia, ruszamy w dół, do wsi Marciszów. Stamtąd wrócimy już transportem do domów.

Marciszów - widok z zielonego szlaku Krąglak - Marciszów

Marciszów – widok z zielonego szlaku Krąglak – Marciszów

Jednak wcześniej udajemy się jeszcze przyjrzeć dwóm tamtejszym kościołom. Pierwszy z nich to kościół rzymskokatolicki p.w. Niepokalanego Serca NMP. Czym wyróżnia się na tle innych kościołów? Ano tym, że w jego wnętrzu podobno można zobaczyć figurę Św. Piotra trzymającego na wyciągniętych dwóch palcach, ponad 1- metrowej długości klucze do Bramy Królestwa Niebieskiego. Jednak tym razem nie udało nam się wejść do jego wnętrza.

Kościół rzymskokatolicki p.w. Niepokalanego Serca NMP w Marciszowie

Kościół rzymskokatolicki p.w. Niepokalanego Serca NMP w Marciszowie

Drugim kościołem znajdującym się w Marciszowie jest kościół cmentarny p.w. Św. Katarzyny. Kościół ten wyróżnia się tym, że na jego ścianach zostały wmurowane epitafia nagrobne rodziny von Zedlitz z II połowy XVI wieku. Zaliczane są do kategorii – unikat. Skąd wiadomo, że te epitafia należą akurat do tego rodu? Tą zagadkę można rozwiązać, patrząc na herby na nich umieszczone. Widnieje m.in. ten z wizerunkiem trójkąta, co świadczy właśnie o przynależności do rodu Zedlitz.

Koścół ewangelicki p.w. Św. Katarzyny w Marciszowie

Kościół ewangelicki p.w. Św. Katarzyny w Marciszowie

Epitafia m.in. rodziny von Zedlitz wmurowane w kościół ewangelicki p.w. Św. Katarzyny w Marciszowie (1)

Epitafia m.in. rodziny von Zedlitz wmurowane w kościół ewangelicki p.w. Św. Katarzyny w Marciszowie (1)

Herb rodziny von Zedlitz - na epitafium wmurowanym w kościół ewangelicki p.w. Św. Katarzyny w Marciszowie

Herb rodziny von Zedlitz – na epitafium wmurowanym w kościół ewangelicki p.w. Św. Katarzyny w Marciszowie

Epitafia m.in. rodziny von Zedlitz wmurowane w kościół ewangelicki p.w. Św. Katarzyny w Marciszowie (2)

Epitafia m.in. rodziny von Zedlitz wmurowane w kościół ewangelicki p.w. Św. Katarzyny w Marciszowie (2)

Epitafia m.in. rodziny von Zedlitz wmurowane w kościół ewangelicki p.w. Św. Katarzyny w Marciszowie (3)

Epitafia m.in. rodziny von Zedlitz wmurowane w kościół ewangelicki p.w. Św. Katarzyny w Marciszowie (3)

Podsumowując, była to wycieczka, na której mogliśmy się dowiedzieć trochę o kościołach, zasłużonych ludziach oraz zdobyć dwa okazałe szczyty – Trójgarb (778 m.) i Krąglak (692 m.). Na koniec przypomniało mi się jeszcze, że idąc Marciszowem złapała nas „nieduża” śnieżyca, nie dając nam zapomnieć o warunkach panujących dzisiaj na trasie. Można tylko liczyć na to, że następnym razem pogoda nas zaskoczy, ale w drugą stronę 🙂 .